O projekcie
Zbudował go człowiek, który słyszy ten dźwięk od dzieciństwa — dla wszystkich, którzy też go słyszą.
Też go słyszę
Tego portalu nie założył naukowiec ani dziennikarz. Założył go człowiek, który słyszy ten dźwięk — i słyszy go, odkąd sięga pamięcią.
Urodziłem się w 1985 roku. Dorastałem w Rożniawie (Rožňava), małym mieście na wschodniej Słowacji, i miałem może sześć lat, gdy po raz pierwszy go sobie uświadomiłem: głęboki, niski ton, jakby gdzieś daleko stał samochód z włączonym silnikiem, a w nim grał subwoofer. Monotonny, cierpliwy, zawsze na dolnej granicy słyszenia. Buczy, a potem cichnie — nie rytmicznie, nie w żadnym wzorze, który dałoby się przewidzieć. Raz buczy długo, raz przestaje po chwili. Nocą, gdy wszystko inne milknie, jest najwyraźniejszy. Ale słyszę go też w dzień. I słyszałem go w innych miastach, w innych krajach — ten sam dźwięk, jakby dochodził zewsząd i znikąd, skądś z bardzo daleka.
Przez lata zakładałem, że wyjaśnienie jest gdzieś w pobliżu. Nie było. Ludzie wokół mnie nie słyszeli nic. Gdy w końcu odkryłem, że tysiące ludzi na całym świecie opisują dokładnie to samo — silnik na biegu jałowym, którego nigdzie nie ma, nieregularne pauzy, te noce — zrozumiałem dwie rzeczy. Po pierwsze: nigdy nie zmyślałem. Po drugie: nikt nie bada tego poważnie i systematycznie. Postanowiłem więc zbudować miejsce, w którym to badanie może się odbyć.
Po co ten portal
pocujeminfrazvuk.eu (słow. „słyszę infradźwięk") ma jedną misję: stać się najużyteczniejszym na świecie miejscem spotkań ludzi, którzy słyszą Hum — i przesunąć pytanie od świadectw ku pomiarom.
To znaczy:
- Światowa mapa zgłoszeń. Każdy punkt to prawdziwy, ręcznie zatwierdzony człowiek. Czyste dane biją wielkie dane.
- Moderowana społeczność. Doświadczenia, strategie zdrowia i snu, teorie, obserwacje regionalne. Bez kpin, bez spamu — każdego członka i każdy wpis zatwierdza człowiek.
- Otwarte badania sprzętowe. Dział poświęcony detekcji: które mikrofony i geofony naprawdę działają poniżej 80 Hz, jak nagrywać i analizować, oraz — cel flagowy — sieć zsynchronizowanych czasowo stacji w wielu krajach, która mogłaby wreszcie striangulować źródło. Właśnie to finansują darowizny, a każdy wynik zostanie opublikowany otwarcie.
Czym ten portal nie jest
Nie jest stroną spiskową ani stroną wyśmiewającą. Obie postawy kończą śledztwo, zanim się zacznie. Tu obowiązuje proste stanowisko robocze: fenomen jest prawdziwy, ludzie, którzy go słyszą, zasługują na wiarę, a źródło jest nieznane. Farmy wiatrowe, gazociągi, przemysł, neurologia — każda hipoteza dostaje uczciwe przesłuchanie i, gdzie się da, pomiar.
Kto go prowadzi
Portal działa ze Słowacji, prowadzi go założyciel, a moderację wykonuje osobiście — dlatego rejestracje i wpisy pojawiają się z pewnym opóźnieniem. Jest niekomercyjny i bez reklam. Koszty pokrywają darowizny społeczności, z których finansowany jest też sprzęt pomiarowy.
Jeśli słyszysz ten dźwięk: witaj w domu. Załóż konto, umieść swoje miasto na mapie i razem sprawdźmy, co to jest.